Miałam na oku kilka firm i produktów które chciałam kupić.Stoisko na które jako pierwsze podreptałam był Kryolan. Chciałam kupić blaszkę metalową na której mogłabym mieszać podkłady, niestety nie zabrali jej ze sobą z firmy, kupiłam sobie tylko szpatułkę do mieszania lub wydobywania kosmetyków w opakowania (koszt ok.25 zł), podkład w ciemnym kolorze do modelowania twarzy Ultrafoundation 10 W (cena 57 zł) oraz cień Satin Powder sprakling eye dust w kolorze Magneta.Jest to fioletowy pyłek z niebieską poświatą-zdecydowanie (moim zdaniem) piękny kolor:) Cena takiego cienia to ok.30 zł, pyłki z tej serii są bardzo wydajne.
Brakowało mi wśród pędzli Maestro zwykłego płaskiego kociego języczka, jednak nie potrafiłam ocenić jaki będzie dla mnie odpowiedni tyko opierając się na opisie wymiarów włosia.Targi kosmetyczne to jedyna okazja, aby obmacać pędzle i obejrzeć je na żywo. Wybrałam 320 w rozmiarze 10.Cena pędzla to ok.15 zł.
Największą okazją było dla mnie kupienie 4 lakierów OPI za ok.70 zł, gdzie za jeden lakier w Douglasie życzą sobie 50 zł.Wybrałam kolory uniwersalne, pasujące praktycznie do wszystkiego: I EAT MAINELY LOBSTER -kupiony z myślą o wakacjach, pomarańcz z drobinkami;KEENEBUNK-PORT-czerwone wino;OPI RED-malinowa czerwień z drobinkami;MY ADDRESS IS "HOLLYWOOD"-jasny róż z drobinkami.










