Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 października 2014

Chanel Illusion D'Ombre New Moon

Wszyscy, którzy czytają mojego bloga i znają moje upodobania kosmetyczne wiedzą, że uwielbiam cienie w musie Chanel Illusion D'Ombre. Zrobiłam już ich recenzję w tym poście klik!. W letniej kolekcji limitowanej Chanel pojawiły się trzy zjawiskowe odcienie, dlatego nie mogłam przejść koło nich obojętnie. 



Jednym z nich, który wyjątkowo przypadł mi do gustu był New Moon. Zawsze staram się wybrać nietuzinkowe kolory i wykończenia, ponieważ nadają one charakteru makijażom oraz sprawiają, że nawet najprostszy look wygląda szlachetnie i niepowtarzalnie. 


Cienie Illusion D'Ombre można używać na wiele sposobów dzięki czemu kosmetyk jest uniwersalny i każdy może wybrać czy będzie grał pierwsze skrzypce w makijażu oczu czy też będzie stanowił dodatek podkręcający efekt innych cieni. W moim przypadku często występuje solo lub w duecie z przyciemnioną linią rzęs, bądź wymodelowaną powieką.  Stosuje go także jako bazę pod inne cienie lub element smoky eyes. 


Ocień New Moon jest dosłownie nie do opisania. Brązowa baza pobłyskuje różnymi odcieniami. W zależności od padania światła jest bardziej fioletowa lub miedziana. Mnóstwo różnokolorowych drobinek tworzy efekt "wow".


Formuła cienia jest bardzo delikatna, pięknie się rozprowadza, dzięki temu olśniewająco prezentuje się na powiekach. Opakowanie wygląda bardzo luksusowo, co jest charakterystyczne dla tej marki, przy czym zachowuje swoją funkcjonalność. Dodatkowym atutem jest dołączony składany pędzelek. Jak zwykle polecam te cienie i mam nadzieję, że w kolejnych kolekcjach pojawi się równie piękny Illusion D'Ombre i trafi w moje ręce.

środa, 17 września 2014

Bobbi Brown Surf & Sand

Pozostając dalej w wakacyjnym klimacie i łapiąc ostatnie ciepłe dotknięcia słońca przedstawiam paletę z kolekcji Surf & Sand od Bobbi Brown. W tej edycji limitowanej zdecydowaną gwiazdą była paleta cieni w dwóch wersjach kolorystycznych. Opakowana w intrygujący materiał przypominający surowy len, któremu luksusowego charakteru nadają złote elementy. Bardzo przydatne jest duże lusterko, dzięki któremu paleta jest nie tylko przyjemna dla oka, ale także funkcjonalna. Jest na czym zawiesić wzrok, a te nietuzinkowe opakowanie jest cacuszkiem, które każda pasjonatka makijażu chciałaby mieć na swojej toaletce.


Paleta Sand zawiera idealną kombinację cieni w wykończeniu matowym oraz sparkle. Dzięki ośmiu cieniom w barach brązu, beżu i złota można stworzyć niezliczoną ilość makijaży. Moimi faworytami są cienie składające się z milionów lśniących drobinek. Są akcentem w makijażu nadającym trójwymiarowości i zdecydowanie przykuwającym wzrok. Pięknie prezentuje się ocień starego złota, jest to szlachetny kolor dzięki któremu można wykonać połyskliwy makijaż oczu unikając kiczowatego wykończenia.


Podstawą makijażu są dla mnie matowe cienie wysokiej jakości. W tej palecie znajdują się uniwersalne odcienie: jasny beż służący do zagruntowania powieki, wyrównujący jej kolor i idealnie podkreślający obszar pod brwią jest strzałem w dziesiątkę. W palecie znajdziemy również odcienie przeznaczone do modelowania oka. Najciemniejszym z matowych odcieni możemy dodatkowo skorygować kształt brwi.


W palecie znajdują się cienie Pale Cream (matowy jasny beż), Blazing Star (cień typu sparkle), Gold (jasne złoto w wykończeniu sparkle), Bikini Bronze (ciepły odcień średniego złota z domieszką miedzi w wykończeniu metalicznym), Frappe (średni, lekko popielaty brąz w wykończeniu matowym), Sand (piaskowy odcień w wykończeniu matowy), Golden Copper (ciemny złoty kolor w wykończeniu metalicznym), Oyster (ciemny chłodny brąz w wykończeniu matowym).


Cena palety to 355 zł za osiem cudownych odcieni, gdzie wszystkie są wykonane na najwyższym poziomie i każdy ma swoje przeznaczenie, dlatego jesteśmy w stanie wykorzystać ten kosmetyk w stu procentach. Cienie utrzymują się długo, dobrze blendują i komponują się ze sobą. Jestem niesamowicie zadowolona z zakupu, choć kusiła mnie także druga wersja Surf, która jest bardziej kolorowa. Cóż nie można mieć wszystkiego :) Jeśli będziecie mieć możliwość zakupu palety cieni Bobbi Brown to ja z całego serca polecam.



poniedziałek, 20 stycznia 2014

CHANEL ILLUSION D'OMBRE


W dzisiejszym poście postanowiłam pokazać Wam jedne z moich ulubionych cieni do powiek. Są to kosmetyki w postaci pudrowo-kremowej, bardzo odmiennej od tych proponowanych przez inne firmy. Mają przepiękne, niejednoznaczne wykończenia, mienią się na wiele kolorów, których połączenia nie są do końca oczywiste. 


Można używać je na wiele sposobów. Najczęściej stosuje je jako tło pod inne kolory, niektóre wyglądają pięknie solo,a inne podrasowują cały makijaż oka, nakładane jako przyciągający wzrok akcent w makijażu. Można zastąpić nimi eyeliner.


W stałej ofercie oferowane jest osiem kolorów. Posiadam ich dwa, reszta pochodzi z edycji limitowanych. Najlepsze jest w tym to, że prawie z każdą kolekcją wychodzi nowy kolor, któremu ciężko się oprzeć.Dzięki swojej teksturze, można łatwo budować nimi intensywność od lekkiej mgiełki koloru, do zdecydowanego kryjącego efektu. Trwałość jest wartością indywidualną, jednak u posiadaczek bardzo tłustych powiek może okazać się konieczne odpowiednie przygotowanie skóry pod makijaż.


Do każdego cienia dołączony jest pędzel w etui, dzięki któremu możemy aplikować cienie na na całą powiekę jak i w postaci eyelinera, ponieważ jest on cienki i skośnie ścięty. Opakowanie to zakręcany szeroki słoik, dzięki któremu wydobywanie kosmetyku nie nastręcza problemu, nawet posiadaczkom długich paznokci. Opakowanie jak to u Chanel, piękne, eleganckie,klasyczne. Należy jedynie pamiętać o szczelnym dokręcaniu wieczka, aby kosmetyk nie wysechł i zachował swoją przyjemną puszystą konsystencję. 


Posiadane przeze mnie odcienie to Vision (oferta stała), ma postać złotych mieniących się drobinek. Uwielbiam dodawać go na inne cienie, lub podkreślam nim błysk w wewnętrznym kąciku. Następnym odcieniem ze stałej oferty jest Epatant, jest to moim zdaniem nieco brudny (zielonkawo-brązowy) odcień srebra, piękny w połączeniu z czarnym smoky eyes lub fioletami. 


Abstraction jest cieniem, który przekonał mnie do różu na powiekach. Jest to łososiowy odcień, który mieni się różową poświatą i uwieńczony jest złotymi refleksami. Zachwyca w połączeniu z cieniem Epatant, wygląda nowocześnie i tworzy super duet.


Convoitise jest to jasnobeżowy, szampański odcień, który sprawdzi się w zarówno w makijażu dziennym, wieczorowym jak i w połączeniu z czerwonymi ustami w towarzystwie czarnej kreski. Apparence to najtrudniejszy do zdefiniowania kolor. Łączy w sobie stare złoto, jasny brąz i odrobinę khaki. Nigdzie nie spotkałam takiego ocienia, jest naprawdę wyjątkowy.


Używam tych kosmetyków z wielką przyjemnością i mam ochotę na więcej. Bardzo podoba mi się kolor Fatal i Initiation, które były wypuszczone w świątecznej kolekcji 2013, jednak nadchodzi już nowy odcień Dipason oraz Impulsion. Miałyście już przyjemność używać tych cieni?



poniedziałek, 20 maja 2013

MAC Archie's Girls

 W taką słoneczną pogodę nie mogłam pokazać na blogu nic innego jak filrciarskie kosmetyki MAC z kolekcji Archie's Girls. Pokusiłam się o kredkę od zadziornej czarnowłosej imieniem Veronica i paletę cieni słodkiej blondi -Betty.


Na ekranie komputera kolekcja spodobała mi się średnio- dopiero na żywo doceniłam urok zabawnego, metalowego opakowania palety cieni, nadającej trochę oldshool'owy wygląd kolekcji.


Paleta zawiera cztery cienie: tytułowy Caramel Sundae-wielbłądzi, jasny brąz o wykończeniu Satin, Cheryl Chic- chłodny róż ze srebrną perłą (Frost),Dreammaker czyli żółte, słoneczne złoto, które pięknie się mieni dzięki obecności drobinek (Frost) oraz ciemny brąz-Showstopper , którego bez obaw mogą użyć osoby o bardzo ciemnych brwiach do ich podkreślenia, ponieważ jest to chłodny odcień (Matte).Paletka idealnie wpisuje się w wiosenno-letni klimat, możemy wyczarować nią delikatne jak i nieco ciemniejsze makijaże.


Kredka Perlglide Intense Eye Liner w kolorze Designer Purple to smaczny kąsek dla koneserów fioletów do których i ja należę. Ciemnofioletowy kolor ożywiają różowe drobinki. Kredka kiedy już zaschnie jest nie do zdarcia.Pięknie będzie wyglądała ze smoky eyes lub jako kreska na prawie gołą powiekę, przykrytą np. Paint Pot'em Painterly.


Cena paletki to 175 zł/5,6 g , natomiast kredka kosztowała 81 zł/1,2 g. Oba kosmetyki weszły do sprzedaży w marcu, więc nie wiem czy uda się je jeszcze kupić.


czwartek, 12 kwietnia 2012

Bikor Eyeshadows





Z cieniami Bikor pierwszy raz miałam kontakt ,kiedy wykonywany był na mnie makijaż studniówkowy ( obecnie robię licencjat , więc trochę czasu minęło ;P). Nie interesowałam się tymi kosmetykami jakoś specjalnie, oczywiście widziałam recenzję ich cieni na blogach, YT, wizażu ( polecam recenzje katOsu). Będąc w tym roku na targach Salon Wiosna 2012 zaszłam  na ich stanowisko i pomacałam cienie, pomyślałam ,że 65 zł za 4 cienie to jeszcze nie tragedia i kupiłam pierwszą paletkę, następną miałam okazję kupić taniej , bo wygrałam w konkursie kupon rabatowy na dzień kobiet.To tyle słowem wstępu, przechodzę do sedna:) 


Paletka nr 1 to cztery cienie różowy (kameleon- mniej napigmentowany, z fioletową poświatą, fiolet metaliczny, srebro metaliczne ( bardzo ciekawy kolor , jakby połączenie srebra,brązu,fioletu) i matowy ciemny fiolet).




Paletka nr 10 to połączenie rozświetlającej bieli z niebieską poświatą, bardzo metelicznego srebra, pięknej morskiej zieleni oraz szmaragdu.Nasycenie tych cieni różni się od siebie ( bardzo napigmentowane są srebro i szmaragd, bardziej transparentne biel i lazurowa zieleń).Wykończenia cieni są metaliczne oprócz bieli, którą Panie na stoisku nazwały kameleonem, ponieważ nałożona na inne kolory zmienia ich wygląd.







Napigmentowanie: Wysokie , w zależności od wykończenia,  bardziej transparentne są kameleony
Trwałość: Na bazie bardzo dobra
Konsystencja: Są to cienie prasowane- metaliczne wykończenie jest bardziej mokre, matowy fiolet jest bardziej suchy.
Aplikacja: Można aplikować na mokro i sucho. Łatwo nakładają się na powieki, rozcierają się bardzo dobrze, nie osypują się.Polecam aplikację pędzlami typu koci język,dość sztywnymi i zbitymi.
Zalety: Można tworzyć nowe kolory za pomocą kameleonów.
Nie ma w nich brokatu ( w paletkach 01 i 10)
Mają lekki , nienachalny zapach.
Wady: Nie można kupić ich stacjonarnie oprócz targów ( ja się z nimi nigdzie nie spotkałam) pozostaje nam sklep internetowy.

Cena: 65 zł
Ważne przez 12 miesięcy




Można tworzyć z nich wieżyczkę , nakładając jeden na drugi.



Dodatkowo cienie zabezpieczone są plastikową osłonką.

Informacja od producenta ze strony bikor.pl
Magiczne oblicza koloru
Bikor Cienie to osiemnaście wyszukanych i idealnie skomponowanych poczwórnych palet kolorystycznych. Każda z palet oferuje połączenie głębi i światła gwarantując spektakularny efekt makijażu oczu oraz nieskończenie wiele możliwości tworzenia nowych barw.
Gra pigmentów
Bikor Cienie posiadają nieporównywalnie wysoki poziom nasycenia koloru, którego intensyfikacja uzależniona jest od sposobu aplikacji. Podczas stosowania na mokro cień zamienia się w gęsty krem, znacznie zwiększając nasycenie pigmentów, wpływając na jego trwałość. Bogactwo odcieni pozwala zaakcentować oraz subtelnie stopniować odpowiednio dopasowane do siebie kolory.
Trwały efekt
Bikor Cienie odznaczają się jedwabistą konsystencją oraz wysokim stopniem przylegania do skóry powiek, co umożliwia wykonanie perfekcyjnego makijażu oczu. Skład kosmetyku został wzbogacony o komponenty, posiadające właściwości kondycjonujące oraz nawilżające. Bikor Cienie są stabilne podczas ekspozycji na promienie UV, a ich formuła zapewnia świeżość makijażu i intensywność koloru przez długi czas. 


Cienie charakteryzują się niezwykłą wydajnością. Opakowanie zawiera 10 gram produktu.





Aplikacja
Cienie możemy stosować na sucho. Nabieramy wybrany odcień na pędzelek, nadmiar otrzepujemy o dłoń a następnie aplikujemy cień na powiekę.
W przypadku, gdy chcemy uzyskać intensywniejsze kolory, cienie stosujemy na mokro. Pędzelek moczymy w niewielkiej ilości wody, nabieramy cień i aplikujemy na powiekę. W ten sam sposób możemy wykonać kreskę w wybranym przez nas kolorze.



Zapakowane są w kartonowe pudełeczko



Skład dostępny na pudełeczku , oprócz tego jest też na palecie.



piątek, 24 lutego 2012

INGLOT Eyeshadow swatches cz. II

                                                  Druga część palety 20 cieni z Inglota

   409 (pearl) ciemny brąz

     452 (pearl) bordo z różową poświatą

     112 (AMC shine) jasny brąz + drobinki

             342 (matte)- jasny brąz



      124 (AMC shine)- ciemny brąz z różową poświatą + różnokolorowe drobinki

   121 (AMC shine) -miedziany brąz + różnokolorowe drobinki

       607 (pearl)- miedź z różową poświatą

      363 (matte) -matowy ciemny brąz (zimny)



        418 (pearl) ciemna zieleń na czarnej bazie

         148 (AMC shine) stare złoto z domieszką zieleni

    471 (duble sparkle) ciemna "zgniła" oliwka + srebrne drobinki

137 (AMC shine)- limonkowy srebrne drobinki

środa, 22 lutego 2012

INGLOT Eyeshadow swatches cz. I


Zapełniłam już paletkę 20 cieni kwadratowych i postanowiłam zrobić dziś post o kolorach które posiadam.Nie będzie to recenzja, na nią musicie jeszcze poczekać:)Paletka 20 cieni (pusta) kosztuję 30 zł.Cień kwadratowy 12 zł/ 2,7 g.


                                        441 (pearl)  jasny fiolet z różowo-niebieską poświatą

                                               439 (pearl) średni fiolet z niebieską poświatą

                                446 (pearl)  ciemny fiolet na czarnej bazie z ciemno różową poświatą

                                               72 (AMC) ciemny fiolet + srebrne drobinki









                                 502 (duble sparkle)  gołębi szary kolor+ różnokolorowe drobinki

                           434 (pearl) stalowy kolor z "podwójnym dnem" jakby wybijał się fiolet+ drobinki

                                                  64 (AMC)  czarny mat + złote drobinki

                                                           63 (AMC)   czarny mat