Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Revlon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Revlon. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 maja 2012

Idealna brzoskwinia



Wczoraj natknęłam się w Douglasie na (dla mnie nową) kolekcję lakierów Revlon Top Speed Fast Dry, kusiło mnie wiele kolorów , ale poszukiwałam brzoskwini .Podobała mi się ta w Top Shopie , o której było głośno, ale stwierdziłam ,że kupię lakier Revlon, bo mam ich kilka i bardzo je lubię.
 

 Sięgnęłam po pastelowy odcień pomarańczu, pozbawiony drobinek. Lakier nosi nazwę Peachy nr 405.





Wczorajszy manicure robiony w kilka minut :)


Jest to lakier formułą podobny do lakierów z białym pigmentem, więc malowanie nie idzie tak łatwo, ale wiadomo ,że to jest możliwe do opanowania. Dwie warstwy lakieru są wystarczające. Faktycznie szybko wysycha.Pomalowałam nim zmyte uprzednio paznokcie (bez bazy) i nie pokryłam ich nawet Top Coatem, a trzymają się dobrze.Kolor jest śliczny, spróbuję połączyć go z lekko drobinkową miętą lub czernią z "mokrym"efektem. Chyba już znam mojego faworyta na wiosnę i lato.
Kosztuję trochę więcej niż lakiery z normalnej kolekcji - ok. 23 zł.
Pojemność takiej buteleczki to 14,7 ml.
 
 

Dziś poczytałam o tej kolekcji, postanowiłam napisać o niej na blogu, może spodobają Wam się inne odcienie ( ja uwielbiam zieleń Emerald, ale tak na prawdę to prawie wszystkie wpadły mi w oko, na pewno sobie jeszcze jakiś sprawię).

Nową linię lakierów prezentuje Emma Stone, jeśli jej nie znacie- zapraszam na mojego facebooka (w prawym górnym rogu znajdziecie odnośnik) gdzie umieściłam świetny urywek filmu z tą młodą aktorką:)

magazyndrogeria.pl







Opinia producenta: (ze strony magazyndrogeria.pl)
Szybkoschnące lakiery do paznokci z opatentowaną formułą, która zawiera nabłyszczający i wzmacniający lakier nawierzchniowy(wbudowany Top Coat). Specjalnie opracowany pędzelek ColorPrecise™ precyzyjnie rozprowadza lakier na paznokciach, dzięki czemu do uzyskania idealnego manicure wystarcza tylko jedna warstwa i 60 sekund!

Zapewnia efekt błyszczącego i nieskazitelnego koloru w zaledwie 60 sekund
Opatentowana formuła stworzona na bazie PPG-2dimethicone (silikon) wydobywa na powierzchnię płytki paznokcia warstwę lakieru nawierzchniowego
Zawiera kompleks minerałów, który utwardza i chroni płytkę paznokcia
Delikatna formuła chroni paznokcie przed żółknięciem
Nie zawiera DBP, toluenu ani formaldehydu


Przed użyciem delikatnie wstrząsnąć. Należy nałożyć jedną warstwę lakieru, a następnie odczekać 60 sekund.



magazyndrogeria.pl

Od lewej 601Guava, 602 Cloud, 603 Peachy, 604 Ocean, 606 Stormy, 607 Hazy, 608 Emerald



Macie jakieś lakiery z tej kolekcji?

piątek, 27 stycznia 2012

Lakiery REVLON



Dziś chciałam napisać post o lakierach marki Revlon, gdy zaczęłam szukać ich w kuferku, wyszło na to że mam osiem buteleczek. Nie wiem jak to się stało, bo myślałam ,że będzie ich znacznie mniej.Zapraszam na małą recenzję.

Pierwszym lakierem jaki kupiłam jest 762 Plum Attraction, jestem zakochana w fioletach, więc wybór był oczywisty.Jest to ciemny fiolet z różowymi drobinkami,są tak małe ,że nie rzucają się w oczy,nadają lakierowi lekko różową poświatę.Dwie warstwy potrzebne są do uzyskania dobrego krycia.


Jestem fanką stwierdzenia ,że czerwonych lakierów nigdy za wiele.Red Hot Temale 085 to idealna czerwień na wiosnę i lato.Leciutka,soczysta i bez drobinek.Może być pierwszym czerwonym lakierem dla młodszych dziewczyn.Jest bardzo świeża ( wpada w róż/pomarańcz).




Lakier 097 Plum Seduction kupiłam przed Wielkanocą 2011, jak zobaczyłam go na sklepowej półce pomyślałam ,że to super kolor na wiosnę, niezbyt krzykliwy ,a jednak nie nudny.Średni fiolet, bez drobinek wygląda świeżo i dziewczęco.

Podczas wielkiego szału na lakiery nude, postanowiłam wypróbować taki odcień lakieru.Nude Chic 998 to beż w ciepłym odcieniu. Na moich dłoniach nie wygląda korzystnie, ponieważ nudziaki mają to do siebie ,że podkreślają czerwone zabarwienie skóry.Na dłoniach czasem wychodzi mi uczulenie i skóra jest bardzo wrażliwa np. na temperaturę.Malowanie nim jest troszkę trudniejsze niż pozostałymi kolorami (podobnie jak z białym lakierem).


Latem ubiegłego roku Revlon wypuścił na rynek pachnące lakiery.Bardzo byłam ciekawa takiej nowości. Kolor pomarańczowy królował w tamtym roku nie tylko na ustach, więc kupiłam 335 Mad About Mango.Nie trudno się domyślić ,że pachnie przy wysychaniu owocem mango.Zapach utrzymuje się kilka dni (jeśli paznokci nie pokryjemy topem).Lakier nie posiada drobinek.


Drugim lakierem z serii pachnącej był 320 Ocean Breeze szmaragdowy kolor o metalicznym wykończeniu świetnie wpasował się w trendy obecnie nam panującej zimy.Jest to jeden z moich ulubionych kolorów ( moja Babcię męczę o taki kolor szalika).Lakier pachnie jak cukierki lodowe.


W listopadzie skusiłam się na lakier z dużą ilością brokatu.Podstawą lakieru 095 Facets of Fuchsia jest czerń, do której dodane są drobinki brokatu i większych tzw. piegusków w kolorze ciemnego różu.Dzięki tym ozdobom lakier trzyma się trochę dłużej.Drobny brokat dobrze się nakłada, z większym trzeba się  trochę nagimnastykować aby fajnie rozmieścić go po płytce paznokcia.



Ostatnim nabytkiem jest top coat Galaxy z multikolorowymi ozdobami.Kupiłam go niedawno podczas zakupów na Allegro, pisałam o nim wcześniej tu.Stosuję go na inne lakiery,szczególnie fajnie wygląda na ciemnym tle (ostatnio położyłam go na lakier Savina Purple Prince).





Lakier nie gęstnieje ,bardzo dobrze się rozprowadza.W lakierze pływają kuleczki ,które pomagają go dobrze wymieszać.
Butelka elegancka,stabilna.Pędzelek dobrze leży w dłoni, jest cienki i dość długi.Minusem opakowania są ścierające się napisy.
Trwałość określam na bardzo dobrą , choć wiadomo ,że za trwałość lakieru nie odpowiada sam kosmetyk, lecz przygotowanie płytki oraz jej stan.
Szybko wysychają na paznokciu.
Mamy duży wybór kolorów i ciągle są wprowadzane nowe.
Pojemność lakieru 14,7 ml czyli dużo.
Cena to 19,90 w Douglasie, na Allegro zapłaciłam 9,90, w SP jest promocja 14,90.
Bardzo lubię lakiery tej firmy i gorąco je  polecam.

piątek, 20 stycznia 2012

Zakupy-post zbiorczy

    Dziś przedstawiam kilka nowości w mojej kosmetyczce:)






Dawno nie robiłam zakupów na Allegro.Pretekstem do kliknięcia w "kup teraz" był dobijający do dna Revlon Colorstay. Kupiłam więc nową buteleczkę 180 Sand Beige dla cery mieszanej/tłustej.Cena 33,99 zł.




Przy okazji u tego samego sprzedawcy nabyłam lakier ,który wpadł mi w oko w rozdaniu u nieesi25 - Revlon Galaxy -brokatowy i błyszczący czyli idealnie wpasowuję się w lakierowe trendy.Cena 9,99 zł.






Do wirtualnego koszyka wpadła szminka Revlon Colorburst 015 Grape-jest to kosmetyczne marzenie mojej siostry,które postanowiłam spełnić.Będę podkradać jej ją do klasycznych ciemnych makijaży ust, retro i zwariowanych, mrocznych "wampirzych stylizacji".Cena 11,99 zł.





Dużo dobrego słyszałam o cieniach w musie Rimmel.Zdecydowałam się na 007 Breezy,jasny kolorek, podobny do odcienia szampana.Cena 9,99 zł.








Poszukując odpowiednika pędzelka Mac 226 natknęłam się na Revlon Contour Shadow Brush, pędzelek z naturalnego włosia.Jest  całkiem ok ale pędzelka Mac sobie nie odpuszczę i będę go poszukiwać.Cena 13,99.



Początek roku  owocuję w sklepach wysypem promocji. Wiele z nas rusza do drogerii na zakupy, gdzie można spotkać prawdziwe okazje.
Pierwszą rzecz w atrakcyjnej cenie kupiła moja mama.Zimą skóra każdego woła o nawilżenie.W Rosmmannie w cenie ok. 6 zł kupiła Intensywnie regenerującą emulsję do ciała Neutrogena.Wczoraj wypróbowałam kosmetyk po raz pierwszy.Kilka krótkich zdań o nim-butelka z pompką (wielki plus), szybko się wchłania, przyjemna, lekka konsystencja.Zapach świeży, typowy dla produktów tej firmy.Do wysmarowania mamy 250 ml.



Dla mnie nowy rok jest powodem do przełamania się w przypadku kosmetycznych cudeniek goszczących prawie na każdym kanale YT i blogu. Tak. Stało się. W końcu się zdecydowałam. Kupiłam krem BB ( tzn. kupiłam mojej siostrze ,ale będę go testować dla potrzeb recenzji) i paletkę Sleek OH SO SPECJAL.













Do Natury wybrałam się po kosmetyki z Essence ( LE Crystallized). Nic fajnego nie było, ale postanowiłam zaopatrzyć się w cienie w kremie Essence Stay all day 02 Glammy goes to... - w pięknym złotym kolorze ( idealnym do nakładania na centralną część powieki w metalicznym smoky eye) oraz Made to stay 030Star w Was Here! ciemny grafit (podczas rozcierania ujawniają się drobinki co nadaje metaliczne , mokre wykończenie).Cena Essence ok. 10 zł , Catrice ok.15.Na pigmenty Kobo była obniżka ( cena ok.15 zł) wybór padł na połyskujący różowo-łososiowy cień 505 Sea Shell.











W Sephorze spore wyprzedaże. Zwłaszcza kosmetyków z wyższej półki cenowej. Niestety na nic się nie skusiłam, wybrałam tylko kredeczkę Sephora flashy liner waterproof.Kredka żelowa, długotrwała.Kolor szampana wpadający w róż -09 flashy pink. Próbowałam nakładać na linię wodną-wygląda znakomicie.Cena ok. 15,00 zł.






A jakie są Wasze zakupy? Macie już coś upatrzonego?

Pozdrawiam:)

sobota, 7 stycznia 2012

Ulubieńcy roku- makijaż

Druga cześć ulubieńców zeszłego roku to kosmetyki do makijażu i pędzle.

Zaczynając od twarzy:Podkład Clarins Everlasting Foundation. Recenzję znajdziecie tu ;)



Korektor pięknie rozświetla okolicę oka- HR Magic Concealer. Wystarczy kropelka i możemy zapomnieć o dowodach zmęczenia pod naszymi powiekami:)





Puder utrwalający-używałam cały rok i będę używać dalej , bo jest bardzo wydajny- Vichy Dermablend- recenzja

Rozświetlacz: Bobbi Brown Shimmer Brick- kosmetyk wart swojej ceny, wydajny i pięknie się prezentuje.Mamy do wyboru różne wersje kolorystyczne, ja wybrałam Pink Quartz.



Bronzer: Długo szukałam dobrego bronzera i znalazłam-żadnego efektu cegły i żadnych drobinek- Benefit Hoola.




Róż: ulubieńcem został róż Mac Dame, muszę też wspomnieć o Inglocie 82-oba świetnie się spisują:)







Cienie: Zgrzeszyłabym nie dając tytułu cieniom Inglota i Maca.Inglota uwielbiam za niezliczoną ilość kolorów,trwałość,łatwość aplikacji,cenę. Mac zawrócił mi  w głowie różnorodnością wykończeń i nietypowymi kolorami ( np.Patina).






Baza pod cienie:po stokroć ArtDeco!Recenzję tej bazy możecie przeczytać tu! Polecam każdemu:)





Kredka: Ulubionymi kredkami zostają Super Shock z Avonu. Niestety zostały wycofane dodatkowe kredki i została tylko podstawowa kolekcja czyli czarna i srebrna.Długo się trzymają na oku i linii wodnej. Niestety do ich zatemperowania trzeba mieć pokłady cierpliwości.Poczytacie o nich tu :)




Maskara: Tuszem roku został Oriflame Wonder Lash - nie liczę ile opakowań zużyłam- dotychczas nie znalazł godnego następcy.





Usta: Błyszczyki Revlon Super Lustrous, odkryte dzięki katOsu. Pięknie wyglądają na ustach,dobrze się trzymają.Cena trochę wysoka, ale są bardzo wydajne.Używam Coral Reef i Pink Pop.







Lakiery:Do tego posta wrzucam też ulubieńców wśród lakierów-zdecydowanym faworytem jest marka Orly-ich brokatowe lakiery są nieziemskie:)





Pędzlami z którymi nie rozstawałam się w ubiegłym roku były:

Pędzel 217 Mac.Uniwersalny, super rozciera cienie-pędzel marzenie:)




Puder-jajo z Maca 138- mięciutki, dobrze przycięty.



Pędzlem do podkładu ,którego ciągle używałam był i jest Maestro 145. Ten pędzelek i podkład Clarins to duet idealny:)  Recenzja tu :)



Bronzer- Sephora pędzel o tej samej nazwie co jego przeznaczenie czyli bronzer.Recenzja tu :)




A Wasi ulubieńcy z kolorówki? Jeśli już robiłyście taki post proszę o podanie linka w komentarzu-chętnie zerknę ,bądź podzielcie się swoimi faworytami w komentarzu:)