Na początku listopada weszła do salonów MAC nowa kolekcja, na którą byłam napalona jak szczerbaty na suchary:) W salonie byłam jako pierwsza i mogłam wszystko dokładnie obmacać, a przyjemność z odpakowywania nowych kosmetyków razem z Panią pracującą w MAC'u była porównywalna z dziecięcym entuzjazmem w sklepie z zabawkami.
Oczywiście nie mogłam kupić wszystkiego ( co zapewne skończyłoby się u szkraba wielkim płaczem na podłodze sklepu połączonym z wielką histerią). Jeśli chcecie zobaczyć co ciekawego wpadło w moje ręce to zapraszam do dalszej części posta:)
Planowałam kupić rozświetlacz, który pojawił się we wcześniejszej kolekcji Extra Dimension o nazwie "Whisper of gilt" to piękny, połyskliwy odcień.
Rozświetlacze i cienie mają piękne tłoczenia. Wszystkie produkty mają błyszczące opakowania.
Cienie również były bardzo ciekawe- podobały mi się conajmniej 3 kolory. Wybrałam brąz połączony z fioletem- Stolen Moment (podobny do Satin Taupe).
Pierwszy raz kupiłam w Macu kredkę. Moja nosi nazwę Mystery. Jest bardzo ciekawym odcieniem- ma czarno-grafitową bazę, połyskuje na zieleń- bardzo niepowtarzalna i zachwycająca.
Co myślicie o nowej kolekcji? Kupiłyście coś z Glamour Daze?






