Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sephora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sephora. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 kwietnia 2012

Zakupy-Sephora -30 %

Ostatnio na Facebooku pisałam o promocji w Spehorze. Warunkiem do spełnienia był zakup kosmetyku do pielęgnacji dowolnej marki, dostawaliśmy przy tym -30% rabat na makijaż z marek na wyłączność.







Kupiłam odświeżający tonik w sprayu. Pojemność toniku to 200 ml. Kosmetyk nie zawiera alkoholu.Za tonik zapłaciłam 25 zł.

Dzięki rabatowi kupiłam trochę taniej konturówkę , którą miałam na mojej wishliście. Ma ona postać przezroczystego wosku.

 Przy kasie skusiłam się na waciki i muszę przyznać ,że są bardzo fajne.


Dostałam jako dodatek próbkę podkładu i zapachu,oraz kupon na -25 % na pielęgnacje.Zastanawiam się nad peelingiem do ciała Pat&Rub.



Korzystacie z promocji w Sephorze? Ostatnio bardzo często się pojawiają, nadchodzi jeszcze jedna na -20%, mam ochotę zaszaleć i kupić sobie moją pierwszą szminkę Chanel lub lakier do ust YSL :)

czwartek, 29 marca 2012

Zakupy marzec

Koniec marca zaowocował fajnymi promocjami, o tej promocji wymiankowej w perfumeriach Sephora zapewne już słyszałyście. Drugą bardzo korzystną promocją była obniżka -30% na kosmetyki do makijażu w sieci Super Pharm która trwała do środy.



W Sephorze stary pędzelek do szminki wymieniłam na pędzel do pudru mineralnego, wiele osób się na niego skusiło. Ma bardzo przyjemne włosie, solidny i stabilny trzonek. Bardzo lubię pędzle tej marki, myślę,że z tym też się polubię. Cena przed obniżką to ok. 60 zł ,więc jak łatwo  jest policzyć koszt po rabacie wyniósł coś ok.30 zł.



Kupiłam też dwie kredki wodoodporne Jumbo w kolorze 05 beige i 15 purple. Kredki są trwałe i miękkie. Cena regularna takiej kredki to 39 zł, po obniżce -50 zapłaciłam 19,50.







Do drogerii Super Pharm weszła nowa kolekcja szminek L'Oreal Rouge Carsse.Zdecydowałam się na piękny koralowy odcień. Szminka jest dla mnie idealna, jest półtransparentna, może być alternatywą dla niedostępnych w Polsce balsamów (Revlon i L'Oreal).Za szminkę zapłaciłam 27,99 zł.



Potrzebowałam pudru w kompakcie do torebki, postanowiłam ,że kupię  Mac blod powder , jednak nie wybieram się teraz do Warszawy ,a potrzebowałam go już, natychmiast, w trybie nał:) Czytałam wiele pochlebnych recenzji o Maybelline Dream Mat Powder. Jest bardzo dobrze zmielony, ładnie matowi. Posiada lusterko i gąbeczkę. Kupiłam go za 23,79 zł.



Przy kasie skusiłam się na maskę intensywnie regenerującą z proteinami mlecznymi Biovax za 10 zł. Używam jej kiedyś i bardzo fajnie działała.

Będąc na stoisku Inglota ( szczerze nienawidzę takich stoisk, wolę wejść do normalnego salonu  i robić zakupy w bardziej komfortowych warunkach) oglądałam róże w kremie.Nastawiłam się na nr 84, jednak zdecydowałam się na 90 w bardziej zdecydowanym kolorze. Zapłaciłam 24 zł, chyba kupię jeszcze nr 84:)




Prawie skończyłam zakupy do Blogbox'a.Trafiłam na super drogerię gdzie są prawie wszystkie słabo dostępne marki. Kupiłam konturówkę nowej firmy Misslyn smooth lip liner 65 w jasnym różowym, pastelowym kolorze. Kolorówka tej marki jest bardzo fajna, na pewno jeszcze tam wrócę:) Koszt takiego kosmetyku to ok. 15 zł.




piątek, 20 stycznia 2012

Zakupy-post zbiorczy

    Dziś przedstawiam kilka nowości w mojej kosmetyczce:)






Dawno nie robiłam zakupów na Allegro.Pretekstem do kliknięcia w "kup teraz" był dobijający do dna Revlon Colorstay. Kupiłam więc nową buteleczkę 180 Sand Beige dla cery mieszanej/tłustej.Cena 33,99 zł.




Przy okazji u tego samego sprzedawcy nabyłam lakier ,który wpadł mi w oko w rozdaniu u nieesi25 - Revlon Galaxy -brokatowy i błyszczący czyli idealnie wpasowuję się w lakierowe trendy.Cena 9,99 zł.






Do wirtualnego koszyka wpadła szminka Revlon Colorburst 015 Grape-jest to kosmetyczne marzenie mojej siostry,które postanowiłam spełnić.Będę podkradać jej ją do klasycznych ciemnych makijaży ust, retro i zwariowanych, mrocznych "wampirzych stylizacji".Cena 11,99 zł.





Dużo dobrego słyszałam o cieniach w musie Rimmel.Zdecydowałam się na 007 Breezy,jasny kolorek, podobny do odcienia szampana.Cena 9,99 zł.








Poszukując odpowiednika pędzelka Mac 226 natknęłam się na Revlon Contour Shadow Brush, pędzelek z naturalnego włosia.Jest  całkiem ok ale pędzelka Mac sobie nie odpuszczę i będę go poszukiwać.Cena 13,99.



Początek roku  owocuję w sklepach wysypem promocji. Wiele z nas rusza do drogerii na zakupy, gdzie można spotkać prawdziwe okazje.
Pierwszą rzecz w atrakcyjnej cenie kupiła moja mama.Zimą skóra każdego woła o nawilżenie.W Rosmmannie w cenie ok. 6 zł kupiła Intensywnie regenerującą emulsję do ciała Neutrogena.Wczoraj wypróbowałam kosmetyk po raz pierwszy.Kilka krótkich zdań o nim-butelka z pompką (wielki plus), szybko się wchłania, przyjemna, lekka konsystencja.Zapach świeży, typowy dla produktów tej firmy.Do wysmarowania mamy 250 ml.



Dla mnie nowy rok jest powodem do przełamania się w przypadku kosmetycznych cudeniek goszczących prawie na każdym kanale YT i blogu. Tak. Stało się. W końcu się zdecydowałam. Kupiłam krem BB ( tzn. kupiłam mojej siostrze ,ale będę go testować dla potrzeb recenzji) i paletkę Sleek OH SO SPECJAL.













Do Natury wybrałam się po kosmetyki z Essence ( LE Crystallized). Nic fajnego nie było, ale postanowiłam zaopatrzyć się w cienie w kremie Essence Stay all day 02 Glammy goes to... - w pięknym złotym kolorze ( idealnym do nakładania na centralną część powieki w metalicznym smoky eye) oraz Made to stay 030Star w Was Here! ciemny grafit (podczas rozcierania ujawniają się drobinki co nadaje metaliczne , mokre wykończenie).Cena Essence ok. 10 zł , Catrice ok.15.Na pigmenty Kobo była obniżka ( cena ok.15 zł) wybór padł na połyskujący różowo-łososiowy cień 505 Sea Shell.











W Sephorze spore wyprzedaże. Zwłaszcza kosmetyków z wyższej półki cenowej. Niestety na nic się nie skusiłam, wybrałam tylko kredeczkę Sephora flashy liner waterproof.Kredka żelowa, długotrwała.Kolor szampana wpadający w róż -09 flashy pink. Próbowałam nakładać na linię wodną-wygląda znakomicie.Cena ok. 15,00 zł.






A jakie są Wasze zakupy? Macie już coś upatrzonego?

Pozdrawiam:)

sobota, 7 stycznia 2012

Ulubieńcy roku- makijaż

Druga cześć ulubieńców zeszłego roku to kosmetyki do makijażu i pędzle.

Zaczynając od twarzy:Podkład Clarins Everlasting Foundation. Recenzję znajdziecie tu ;)



Korektor pięknie rozświetla okolicę oka- HR Magic Concealer. Wystarczy kropelka i możemy zapomnieć o dowodach zmęczenia pod naszymi powiekami:)





Puder utrwalający-używałam cały rok i będę używać dalej , bo jest bardzo wydajny- Vichy Dermablend- recenzja

Rozświetlacz: Bobbi Brown Shimmer Brick- kosmetyk wart swojej ceny, wydajny i pięknie się prezentuje.Mamy do wyboru różne wersje kolorystyczne, ja wybrałam Pink Quartz.



Bronzer: Długo szukałam dobrego bronzera i znalazłam-żadnego efektu cegły i żadnych drobinek- Benefit Hoola.




Róż: ulubieńcem został róż Mac Dame, muszę też wspomnieć o Inglocie 82-oba świetnie się spisują:)







Cienie: Zgrzeszyłabym nie dając tytułu cieniom Inglota i Maca.Inglota uwielbiam za niezliczoną ilość kolorów,trwałość,łatwość aplikacji,cenę. Mac zawrócił mi  w głowie różnorodnością wykończeń i nietypowymi kolorami ( np.Patina).






Baza pod cienie:po stokroć ArtDeco!Recenzję tej bazy możecie przeczytać tu! Polecam każdemu:)





Kredka: Ulubionymi kredkami zostają Super Shock z Avonu. Niestety zostały wycofane dodatkowe kredki i została tylko podstawowa kolekcja czyli czarna i srebrna.Długo się trzymają na oku i linii wodnej. Niestety do ich zatemperowania trzeba mieć pokłady cierpliwości.Poczytacie o nich tu :)




Maskara: Tuszem roku został Oriflame Wonder Lash - nie liczę ile opakowań zużyłam- dotychczas nie znalazł godnego następcy.





Usta: Błyszczyki Revlon Super Lustrous, odkryte dzięki katOsu. Pięknie wyglądają na ustach,dobrze się trzymają.Cena trochę wysoka, ale są bardzo wydajne.Używam Coral Reef i Pink Pop.







Lakiery:Do tego posta wrzucam też ulubieńców wśród lakierów-zdecydowanym faworytem jest marka Orly-ich brokatowe lakiery są nieziemskie:)





Pędzlami z którymi nie rozstawałam się w ubiegłym roku były:

Pędzel 217 Mac.Uniwersalny, super rozciera cienie-pędzel marzenie:)




Puder-jajo z Maca 138- mięciutki, dobrze przycięty.



Pędzlem do podkładu ,którego ciągle używałam był i jest Maestro 145. Ten pędzelek i podkład Clarins to duet idealny:)  Recenzja tu :)



Bronzer- Sephora pędzel o tej samej nazwie co jego przeznaczenie czyli bronzer.Recenzja tu :)




A Wasi ulubieńcy z kolorówki? Jeśli już robiłyście taki post proszę o podanie linka w komentarzu-chętnie zerknę ,bądź podzielcie się swoimi faworytami w komentarzu:)