Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eye shadow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eye shadow. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 października 2014

Chanel Illusion D'Ombre New Moon

Wszyscy, którzy czytają mojego bloga i znają moje upodobania kosmetyczne wiedzą, że uwielbiam cienie w musie Chanel Illusion D'Ombre. Zrobiłam już ich recenzję w tym poście klik!. W letniej kolekcji limitowanej Chanel pojawiły się trzy zjawiskowe odcienie, dlatego nie mogłam przejść koło nich obojętnie. 



Jednym z nich, który wyjątkowo przypadł mi do gustu był New Moon. Zawsze staram się wybrać nietuzinkowe kolory i wykończenia, ponieważ nadają one charakteru makijażom oraz sprawiają, że nawet najprostszy look wygląda szlachetnie i niepowtarzalnie. 


Cienie Illusion D'Ombre można używać na wiele sposobów dzięki czemu kosmetyk jest uniwersalny i każdy może wybrać czy będzie grał pierwsze skrzypce w makijażu oczu czy też będzie stanowił dodatek podkręcający efekt innych cieni. W moim przypadku często występuje solo lub w duecie z przyciemnioną linią rzęs, bądź wymodelowaną powieką.  Stosuje go także jako bazę pod inne cienie lub element smoky eyes. 


Ocień New Moon jest dosłownie nie do opisania. Brązowa baza pobłyskuje różnymi odcieniami. W zależności od padania światła jest bardziej fioletowa lub miedziana. Mnóstwo różnokolorowych drobinek tworzy efekt "wow".


Formuła cienia jest bardzo delikatna, pięknie się rozprowadza, dzięki temu olśniewająco prezentuje się na powiekach. Opakowanie wygląda bardzo luksusowo, co jest charakterystyczne dla tej marki, przy czym zachowuje swoją funkcjonalność. Dodatkowym atutem jest dołączony składany pędzelek. Jak zwykle polecam te cienie i mam nadzieję, że w kolejnych kolekcjach pojawi się równie piękny Illusion D'Ombre i trafi w moje ręce.

środa, 14 listopada 2012

MAC Glamour Daze


Na początku listopada weszła do salonów MAC nowa kolekcja, na którą byłam napalona jak szczerbaty na suchary:) W salonie byłam jako pierwsza i mogłam wszystko dokładnie obmacać, a przyjemność z odpakowywania nowych kosmetyków razem z Panią pracującą w MAC'u była porównywalna z dziecięcym entuzjazmem w sklepie z zabawkami.


 Oczywiście nie mogłam kupić wszystkiego ( co zapewne skończyłoby się u szkraba wielkim płaczem na podłodze sklepu połączonym z wielką histerią). Jeśli chcecie zobaczyć co ciekawego wpadło w moje ręce to zapraszam do dalszej części posta:)



Planowałam kupić rozświetlacz, który pojawił się we wcześniejszej kolekcji Extra Dimension o nazwie "Whisper of gilt" to piękny, połyskliwy odcień.


Rozświetlacze i cienie mają piękne tłoczenia. Wszystkie produkty mają błyszczące opakowania.


Cienie również były bardzo ciekawe- podobały mi się conajmniej 3 kolory. Wybrałam brąz połączony  z fioletem- Stolen Moment (podobny do Satin Taupe).



Pierwszy raz kupiłam w Macu kredkę. Moja nosi nazwę Mystery. Jest bardzo ciekawym odcieniem- ma czarno-grafitową bazę, połyskuje na zieleń- bardzo niepowtarzalna i zachwycająca.
 


Co myślicie o nowej kolekcji? Kupiłyście coś z Glamour Daze?