poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Przypomnienie o moim rozdaniu- zgarnij WYBRANY PRZEZ CIEBIE CIEŃ MAC

Przypominam Wam o trwającym rozdaniu, w którym to Wy wybieracie nagrodę. Wystarczy napisać komentarz z uzasadnieniem, który kolor chciałybyście ode mnie otrzymać  i dlaczego:)


Zgłaszać się możecie pod  TYM postem, również znajdziecie w nim zasady rozdania.

   POWODZENIA!

czwartek, 22 sierpnia 2013

Kosmetyczka w rozmiarze XS z Douglas

Przyznajcie się - ile razy dźwigacie okropnie ciężką torebkę, która jak czarna dziura pochłania wszystkie potrzebne lub częściej niepotrzebne przedmioty?Jak często zdarza się, że ciągniecie wypełnione do granic możliwości wakacyjne walizy? Prostym sposobem na uszczuplenie gabarytów naszej torebki lub bagażu, jest zmniejszenie rozmiarów kosmetyczki, no może nie całkiem kosmetyczki, a tego co w niej przechowujemy.

Dla mnie rewolucją było pojawienie się kosmetyków w rozmiarach podróżnych. Sama bardzo często korzystam z tej opcji i w mojej kosmetyczce lądują przelane do specjalnej butelki z atomizerem perfumy, mini chusteczki odświeżające, próbka płynu micelarnego czy też mała woda termalna. W torbie na siłownie także królują mini kosmetyki- szampon, płyn do higieny intymnej ( choć z tym jest gorzej, bo nie znalazłam go w małym rozmiarze i zmuszona byłam go przelać do mniejszej butelki), odżywka do włosów itp.

Również marka Douglas ma w swojej ofercie produkty w rozmiarze XS. W gamie tych kosmetyków znajdziemy między innymi dwufazowy płyn do demakijażu oczu, balsam do ust,odświeżającą mgiełkę do twarzy i ciała oraz odświeżające chusteczki. 



Takie produkty mają wiele zalet- dzięki swoim objętościom 10-100 ml łatwo zmieszczą się do bagażu oraz nie będą zajmować niepotrzebnie zajmować miejsce w walizce. Jest to idealne rozwiązanie dla aktywnych- na wszelkie wycieczki piesze, rowerowe, basen czy siłownie.
Linia Douglas XL.xs zawiera wszystkie niezbędne kosmetyki, aby zadbać o naszą skórę.

Kosmetyczkę warto wzbogacić o kosmetyki kolorowe, najlepiej w postaci palet do samodzielnego komponowania, aby w 100% korzystać z zapakowanych produktów.Warto wcześniej przemyśleć jaki makijaż będziemy wykonywać- czy będzie to tylko delikatnie upiększający make up dzienny, czy też szykuje się nam wieczorna impreza, na którą chcemy przygotować bardziej efektowny look.

Jeszcze jednym patentem jest wykorzystanie próbek jakie dostajemy do zakupów w perfumeriach. Dzięki temu możemy przetestować nowe kosmetyki, ale też nie mamy obaw, że nasze perfumy w pełnowymiarowym flakonie lub krem w szklanym słoiczku się rozbiją.




1.  Douglas XL.xs Cosy Cleansing Wipes xs, chusteczki do demakijażu, 6,50 zł/ 10 szt.
2.  DOUGLAS XL.xs Facial Beauty Water xs, mgiełka do twarzy, 12,90 zl/ 30 ml
3.  COLLISTAR Magica BB, Light Medium, krem BB, 129 zł / 50ml
4.  BOBBI  BROWN 3 Pan Palette, paleta do makijażu, 75 zł ( w środku: BOBBI BROWN  Metalic 5. Eye Shadow „Forest”, 115 PLN; BOBBI BROWN Shimmer Wash Eye „Champagne”, 115 PLN; BOBBI BROWN Blush „Pretty Pink”, 115 PLN)
5.  BOBBI BROWN Cream Shadow Brush, pędzel do cieni, 139 zł
6.  BOBBI BROWN Cream Shadow Brush, pędzel do cieni, 139 zł
7.  SENSAI KANEBO INTERNATIONAL 38 Stopni, tusz do rzęs, 119 zł/ 6 ml
8.  DOUGLAS XL.xs Gentle Eye Make-Up Remover xs, dwufazowy płyn do demakijażu oczu, 12,90zł/ 50 ml
9. DOUGLAS XL.xs Luminous Eye-Gel xs, odświeżający żel pod oczy, 10ml, 29,90 zł/10 ml
10. DOUGLAS XL.xs Pocket Lip Balm xs, nawilżający balsam do ust, 15 ml, 14,90 zł/15 ml

Używacie kosmetyków w wersjach mini?

sobota, 17 sierpnia 2013

Makijaż wodoodporny-idealny na upały


Nie sądziłam, że upał może zainspirować do napisania posta. A jednak! Gdy żar leje się z nieba, zapewne żadna z nas nie chce rezygnować z makijażu, zwłaszcza gdy wychodzimy z domu np. do pracy czy wybieramy się na imprezę lub przyjęcie weselne w które okres letni obfituje. Co zrobić żeby makijaż wyglądał świeżo i nie spłynął? Jakie kosmetyki i techniki aplikacji zastosować? Mam nadzieję, że przytoczone przeze mnie porady pomogą waszemu makijażowi przetrwać gorący dzień i przetrzymać najbardziej szaloną imprezę:)



Zacznę od kolejności nakładania makijażu. Właściwie zaczęłabym makijaż wodoodporny od demakijażu. Ja najlepiej czuję się oczyszczając skórę żelem do twarzy lub produktem "mydło bez mydła" oraz wodą. Przemywam twarz tonikiem, a okolice oczu płynem micelarnym. Jestem posiadaczką cery tłustej, więc wszystkie formy mleczek odrzucam na wstępie,ponieważ nie lubię "lepkości" na skórze. Jeśli macie cerę suchą możecie po nie sięgnąć, ale gwarantuję, że uczucie świeżości po płynie micelarnym jest nieporównywalnie przyjemniejsze, gdy słupek rtęci przekracza 30 stopni. Woda termalna wspaniale odświeża i koi skórę, jeśli ją posiadacie to najlepszy moment żeby jej użyć.


Przechodząc do nawilżania- polecam lekkie kremy,  żelowe formuły i serum do twarzy, które szybko się wchłania i daje uczucie lekkości, jednocześnie zapewniając dobry poziom nawilżenia. Kosmetyk nawilżający możemy zastąpić bazą, która przedłuży trwałość makijażu i jednocześnie dostarczy skórze nawilżenie.Ostatnio testuję Beauty Flash Balm marki Clarins i znakomicie się sprawdza. 




Istotną kwestią jest sam podkład. W upały raczej nie sięgajmy po ciężkie, zapewniające matowy efekt fluidy.Polecam również kosmetyki mineralne, które są lekkie, przeważnie średnio i dobrze kryjące, nie potrzebują również utrwalenia pudrem sypkim. Do makijażu dziennego zalecam użyć podkładów na bazie wody i o lekkiej konsystencji takich jak Chanel Vitalumiere Aqua, Mac Face&Body oraz Bourjois Healthy Mix Serum.
Korektory które mogę szczerze polecić to Mac Pro Longwear, natomiast w okolice oczu i punkty wypukłe na twarzy- YSL Touche Eclat/HR Magic Concealer. Do makijażu wieczorowego można użyć produktów wodoodpornych np. MAP fluid wodoodporny, Mac Pro Longwear, z powodzeniem sprawdza się również MUFE HD.


Zanim utrwalimy twarz podkładem skupmy się na nakładaniu kosmetyków modelujących twarz- można najpierw zrobić makijaż kosmetykami w kremie, nakładając je cieniutką warstwą- np. róż w kremie MAC, Inglot, Bobbi Brown, MUFE  lub produktami typu barwniki np. Benefit  Bene Tint. Kosmetykiem w kremie, który pełni funkcje bronzera jest słynny Chanel Soleil Tan De Chanel. Wśród kremowych lub płynnych kosmetyków znajdziemy również rozświetlacze np. Mac Cream Colour  Base, Benefit High Beam, Rouge Bunny Rouge oraz Becca. Kosmetyki te zasychają na skórze i są nie do ruszenia:)


Następnie sięgamy po puder, musi być on dobrze zmielony i mieć funkcję utrwalającą. Ja używam pudru Ben Nye, myślę ,że dobrze sprawdzi się również inny bezbarwny puder np. Mac Prep + Prime lub Laura Mercier.


Jeśli nakładamy wszystkie produkty bardzo cienkimi warstwami, to w wersji wieczorowej makijażu możemy pokusić się o dodatkowe zaaplikowanie kosmetyków takich jak róż,bronzer,rozświetlacz w formie prasowanej lub sypkiej w miejsca gdzie wcześniej nakładałyśmy produkty kremowe.



Bardzo ważne jest utrwalenie makijażu fixatorami, polecam dostępny w Kryolanie Derma Color w formie "lakieru",Make Up For Ever  Mist&Fix polecam do stosowania na wyjątkowe okazje, natomiast do makijażu dziennego rekomenduję Mac Fix+.



Technika nakładania również odgrywa wielką rolę w makijażu wodoodporym. Kosmetyki aplikujemy cienkimi warstwami -polecam do nakładania pędzle typu duo fibre, które nakładają produkty i jednocześnie pięknie rozpraszają je na skórze, tworząc lekki jak piórko makijaż. Idealnym rozwiązaniem w nakładaniu podkładu jest używanie Beauty Blendera, również aplikowany nim podkład rozprowadzany jest równo i cieniutko, dodatkowym bonusem jest przyjemne uczucie chłodu, jakie zapewnia zwilżona zimną wodą gąbeczka.

W następnym poście poruszę temat makijażu wodoodpornego oczu i ust:)

niedziela, 4 sierpnia 2013

Rozdanie


Już dłuższy czas myślałam o przygotowaniu dla Was rozdania-dziś nadszedł ten moment. Do zgarnięcia w rozdaniu na moim blogu jest dowolny cień MAC z regularnej oferty (kolory cieni znajdziecie tu: http://www.maccosmetics.com/product/shaded/154/363/Products/Eyes/Shadow/Eye-Shadow/index.tmpl). 

Warunkiem wzięcia udziału jest bycie publicznym obserwatorem bloga. Jeśli chcecie zwiększyć swoje szanse możecie zrobić to na kilka sposobów: polubić fanpage Cosmetics Lady na Facebooku, dodać mój blog do blogrolla, napisać post o moim rozdaniu i zamieścić w nim link odsyłający do tego posta oraz zamieszczoną w nim grafikę lub umieścić informację w pasku bocznym. Moje najbardziej aktywne komentatorki dostają ode mnie dodatkowy punkt;)





Rozdanie trwa od dziś do 4 września- możecie zgłaszać się do 24:00 4 września. Nagroda jest fundowana przeze mnie, kosmetyk jest nowy, nieużywany, nieotwierany. Nagrody wysyłam na terenie Polski. Po 4 września wytypuję zwycięzce i w przeciągu tygodnia do max. 2 tyd wyślę ją do wylosowanej osoby.

Co trzeba zrobić żeby wziąć udział?
Warunkiem koniecznym jak już wspominałam jest bycie publicznym obserwatorem bloga. 
W komentarzu do tego posta napisz jaki cień Mac chciałabyś ode mnie dostać i dlaczego:)

Prosiłabym o korzystanie z tej formy:

Obserwuję bloga jako: ...
Chciałabym wygrać cień Mac w kolorze... + uzasadnienie...
Lubię na Facebooku jako:Tak: Imię + pierwsza litera nazwiska/ Nie
Dodałam do blogrolla: Tak: link / Nie
Post o rozdaniu: Tak: link / Nie
Informacja w pasku bocznym: Tak: link / Nie
Chcę wygrać: wkład / cień w opakowaniu

niedziela, 28 lipca 2013

Festiwal Piękna z Douglas


Wiem, że temperatura w dniu dzisiejszym sięgnęła zenitu.Czy może być jeszcze goręcej? Tak! Tym razem atmosferę letnich zakupów podgrzewa Douglas. Możemy skorzystać ze Strefy Niskich Cen, w której produkty marek na wyłączność kuszą atrakcyjnymi, niższymi cenami. 


Jeśli lubicie do zakupów dostać coś ekstra, to Wakacyjny Festiwal Prezentów jest ofertą skierowaną właśnie do Was. Podczas tej akcji przy zakupie wybranych produktów, można odebrać upominki.


Coś Was szczególnie zachęciło? Ja jestem ciekawa sławnego kosmetyku GLAMGLOW oraz produktów St.Tropez. Dziś już zrobiłam zakupy w Douglas, efekty poznacie w najbliższym czasie na blogu :)

wtorek, 23 lipca 2013

Benefit Creaseless Cream Shadow


Nigdy nie przepadałam za cieniami w kremie, jednak ostatnimi czasy bardzo mocno się do nich przekonałam. Na dzień dzisiejszy mamy bardzo duży wybór tego rodzaju kosmetyków, dlatego każdy może znaleźć coś odpowiedniego dla siebie pod względem tekstury,wykończenia i koloru.Kiedy tylko Benefit włączył do swojej oferty cienie w kremie Creaseless Cream Shadow zapragnęłam je wypróbować, tym bardziej , że wiele blogerek kusiło nimi w swoich postach.


Wszystkie kolory cieni z tej serii są raczej w naturalnych, stonowanych barwach, więc są idealne do wykonania szybkiego makijażu dziennego. Często sama korzystam z takiego rozwiązania, kładąc na powiekę cień Creaseless, zaznaczając lekko linię rzęs kredką, cieniem lub żelowym eyelinerem i kończę dzieło tuszując rzęsy. Czasem używam też tego cienia jako bazę pod inne cienie- super sprawdzi się jako tło do smokey eyes.

Jeśli jesteśmy w temacie aplikacji- czym, co i jak? Ja najczęściej nakładam go za pomocą palca wskazującego i rozcieram czwartym palcem (jego nacisk jest najdelikatniejszy, co ważne przy delikatnej skórze powiek), który jest wolny od cienia, dlatego jestem w stanie rozetrzeć granicę. Oczywiście można nakładać go pędzlem np. języczkowym syntetycznym (jak do korektora) lub syntetycznym typu kabuki (Real Techniques, Sigma, EM). Można pokusić się od razu aplikację i rozcieranie w jednym , czyli nakładanie cienia za pomocą pędzla do blendowania np. MAC 217. Jeśli chcecie upakować cień na powiece, tak żeby kolor był wyraźny, wówczas nakładamy go przez dociskanie.

 
Mam cień w kolorze BIRTHDAY SUIT, jest to średni brąz ze złotymi drobinkami. Kosmetyk jest bardzo kremowy, gładko i równo się rozprowadza. Można uzyskać nim krycie od średniego do mocnego, bardzo ładnie można nim budować intensywność. Drobinki są delikatne, nie drażnią powiek. Po chwili można zauważyć jego lekkie zasychanie- na powiekach o suchej lub normalnej skórze powinien być w tym momencie nie do ruszenia, osoby posiadające tłustą skórę powiek, mogą przypudrować powieki przed nałożeniem tego produktu, lub zagruntować cień w kremie przy użyciu cienia sypkiego lub prasowanego, jednak jest to kwestia bardzo indywidualna. Cień nie ściera się, nie roluje i nie blaknie. Dobrze współpracuje z innymi formułami kosmetyków.


Opakowania kosmetyków z tej serii są przeurocze.Utrzymane w klimacie vintage, typowe dla marki Benefit.
Cienie opakowane są w słoiczki, dodatkowo znajdują się w tekturowym pudełeczku. Dołączona jest również instrukcja obsługi. Zapach kosmetyku jest delikatny.Cena 89 zł za 4,5 g.

Miałyście już do czynienia z tymi cieniami? Ja ze swojego jestem zadowolona i planuję zakup kolejnych kolorów.Możecie mi jakiś szczególnie zarekomendować?

niedziela, 7 lipca 2013

MAC Tropical Taboo


Od tygodnia w salonach Mac możemy kupić nową kolekcję Tropical Taboo. Egzotyczna, gorąca, eksplodująca kolorem. Idealna do wielobarwnych, soczystych makijaży na sezon letni.W skład tej edycji limitowanej wchodzą cienie mineralne w zapierających dech kombinacjach kolorystycznych oraz podkreślające letnią opaleniznę pudry Mineralize Skinfinish.Jeśli jesteście fanami mineralnych róży MAC i mocnych barw to w Tropical Taboo na pewno znajdziecie coś dla siebie. Również na ustach prym wiodą energetyzujące kolory dzięki szminkom Mineralize Rich Lipstick,konturówkom i błyszczykom Cremesheen Glas.Kolekcja zawiera również dwie kredki do oczu Khol Power Eye Pencil, tusz Zoom Lash. Pojawiły się również trzy pędzle 187 duo fibre face, 159 duo fibre blush i 287 duo fibre eye shadow.


Nie mogłam wyjść z salonu Mac bez rozświetlacza Mineralize Skinfinish. Uwielbiam efekt jaki daje ten produkt nałożony na skórę.W tej kolekcji mamy aż pięć kolorów do wyboru. Są to przeważnie złote rozświetlacze, bądź mieszanki złóta, różu. 


 Wybrałam kolor Adored, ponieważ nie jestem ,aż tak opalona ,żeby podkreślać karnację wyrazistym złotem.Adored jest połączeniem beżu z koralem, co daje zdrowy, młodzieńczy i nowoczesny efekt. Pięknym odcieniem jest również Lust, ma w sobie widoczny różowy pigment, ja mam już coś podobnego w swoich zbiorach więc nie trafił on w moje ręce.Cena 115 zł/ 7g.


W temacie konturówek z MAC jestem dopiero początkująca, Hip'N'Happy jest drugą kredką do ust jaką posiadam z tej firmy. Jest to odcień średniego różu ( w którym ja widzę kropelkę fioletowego pigmentu), jednak jest to odcień stonowany, lekko przygaszony.


Niezwykle przyjemna w aplikacji, precyzyjna i napigmentowana. W wakacyjnym makijażu będę nakładać ją na całą powierzchnię ust i pokrywać jasnym błyszczykiem z drobinkami. Szkoda ,że MAC w codziennej sprzedaży ma tak mało kolorów konturówek, to świetny i wart uwagi produkt.Cena 64 zł/1,45 g.



Ostatnim ale wcale nie najmniej ważnym jest pędzel 159 Duo Fibre Blush. Jak nazwa nam podpowiada jego przeznaczeniem jest aplikacja różu. Dzięki podwójnemu włosiu typu "skunks" będzie się do tego wyśmienicie nadawał. Ma ciekawy kształt- jest płaski,a włosie delikatnie układa się w okrągły kształt. 


Moim zdaniem będzie bardzo dobrym narzędziem do nakładania rozświetlacza, ze względu na niewielkie gabaryty. Poradzi sobie z aplikacją mocno napigmentowanych kosmetyków, ponieważ delikatne białe włosie idealne jest do rozcierania wszelkich granic w makijażu, czyli do blendowania. Długość rączki oraz to ,że pędzel jest lekki wpływa dodatnio na komfort użytkowania.Cena 170 zł.



Podczas zakupów skusiłam się jeszcze na dwie rzeczy, jednak są to produkty ze stałego asortymentu MAC, dlatego opiszę je w oddzielnym poście. Pochwalcie się co uwiodło Was w kolekcji Tropical Taboo:)